– Wiara działa inaczej niż matematyka: gdy dzielisz się wiarą, to jej nie tracisz, a mnożysz. To jest dla mnie meritum misji – mówi 18-letnia Julia Stanek tuż po powrocie z Litwy. Za nią oraz za innymi młodymi misjonarzami – wiele spotkań z mieszkańcami oraz osobistych odkryć na temat wiary.
W czasie tegorocznego Wielkiego Tygodnia aż 33 młodych wyjechało z Polski na misje na Litwę. Ich przestrzenią dzielenia się wiarą stała się wieś Butrymańce, którą zamieszkuje głównie Polonia, często ludzie starsi, ubodzy i samotni.
Posłani i objęci modlitwą
Miejscem posłania młodych na misje był Dom Apostołów. Tu otrzymali krzyże misyjne w czasie Mszy św., która miała miejsce 28 marca.

Tuż przed wyjazdem na misje w kaplicy Domu Apostołów
Świadectwo Julii
Jedną z misjonarek była 18-letnia Julia Stanek. Oto jej, pisana na gorąco, relacja z Litwy:
Wiara działa inaczej niż matematyka: gdy dzielisz się wiarą, to jej nie tracisz, a mnożysz. To jest dla mnie meritum misji. Kiedy pierwszy raz jechałam na misje na Litwę (było to w 2025 roku), mocno wątpiłam, że mam coś, czym mogę podzielić się z tamtejszymi ludźmi, których historie są bardzo trudne. Samotność, choroba, ubóstwo…
Podczas tegorocznych misji, w trakcie jednej z pierwszych wizyt w domach zrozumiałam, że dla ich mieszkańców najbardziej liczy się moja obecność przy nich. Najważniejszy okazał się błysk w oku i szczery uśmiech. Wzruszenie – bo przychodzimy do nich porozmawiać, pomodlić się i podarować swój czas. Radość – że są przez nas wysłuchani, zauważeni.

Ci ludzie dali nam najpiękniejsze świadectwa swojej prostej, silnej wiary. Pan Jan, będący w podeszłym wieku, powiedział zdanie, które zapadło mi mocno w pamięć: „Muszę dbać o swoje życie, bo to jest coś, co dostałem od Boga”.
Gdy przychodziło zmęczenie, towarzyszyła mi myśl o tym, że niewielu ma zaszczyt na takie posłanie, czyli wyjazd na misje, a ja darmo dostałam moją wiarę, więc darmo chcę ją dawać, dzielić się nią z innymi.
Podczas Mszy św., odprawionej w dniu mojego posłania na misje, usłyszałam słowa św. Franciszka z Asyżu: „Głoście Ewangelię zawsze, a jeśli trzeba, także słowami”. Chcę, aby moje spojrzenie na drugiego człowieka w codzienności określało mnie jako apostoła Chrystusa. Bo Jezus nie powołuje uzdolnionych, a uzdalnia powołanych.






