Ustalając datę spotkania, nie byliśmy świadomi, że przypadnie ono dokładnie w Narodowy Dzień Polskich Dzieci Wojny, symbolicznie upamiętniający cierpienia najmłodszych oraz ich późniejszy wkład w odbudowę Polski po II wojnie światowej. 10 września 2025 r. zebraliśmy się w Domu Apostołów, rozpoczynając od wspólnej Eucharystii.
Modliliśmy się za dzieci, ofiary współczesnych wojen, o pokój na świecie oraz za panią Lidię Maksymowicz, z którą planowaliśmy się tego dnia spotkać. Jej choroba zmieniła nasze plany, ale ich nie zaprzepaściła.
Uczynek miłosierdzia
– Modlitwa za kogoś jest uczynkiem miłosierdzia – wyjaśnił o. Wawrzyniec Pryczkowski, LC, na wstępie Mszy św. Zachęcił zebranych do duchowej łączności z panią Lidią, która jako mała dziewczynka doświadczyła piekła niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau.
W homilii kapłan nawiązał do wydarzeń II wojny światowej, ale i do współczesnych wojen, również tych ideologicznych, uderzających w sumienia dzieci i młodzieży.
Po Eucharystii udaliśmy się do sali, gdzie nastąpiła projekcja świadectwa pani Lidii Maksymowicz, nagranego w 2022 r. przez Muzeum Pamięci Mieszkańców Ziemi Oświęcimskiej.
Świadectwo pani Lidii poruszyło uczestników spotkania
Odnaleziona po 17 latach
Poznaliśmy historię kobiety, która w pewnym czasie stała się sławna i którą w jakimś stopniu starano się ideologicznie wykorzystać. Była bowiem jedną z osób, która „odnalazła się” po 17 latach poszukiwań przez jej matkę.
Matka i córka zostały rozdzielone w czasie II wojny światowej. Dziecko niemieccy naziści zamknęli w obozie w Auschwitz-Birkenau. Tam dziewczynka była poddawana okrutnym, pseudo-medycznym eksperymentom.
Pozbawiona dzieciństwa, wykończona psychicznie, zawszona, „szkielet”. W takim stanie zobaczyło ją bezdzietne małżeństwo, którego dom stał wcześniej w Brzezince, dokładnie w miejscu, gdzie niemieccy naziści postawili później ścianę śmierci…
Dziewczynka zyskała nową, kochającą się rodzinę. Ponieważ w obozie oswoiła się ze śmiercią, dorastającej kobiecie nie przyszło do głowy, by szukać biologicznej matki. Ale ta nie ustawała w poszukiwaniach i udała się do ZSSR, myśląc że tam po wojnie trafiła jej córka.
Spotkały się w Moskwie po 17 latach rozłąki. Po dwóch miesiącach, pani Lidia zdecydowała się jednak na powrót do Polski, zrozumiawszy, że wychowała się w zupełnie innej mentalności. Nie było to w smak radzieckim działaczom, którzy chcieli wykorzystać historię matki i córki w celach propagandowych.
Chwila refleksji po wysłuchaniu świadectwa pani Lidii
Wdzięczni za spotkanie
Po projekcji przejmującego świadectwa, ciężko było poukładać myśli. Głos zabrał o. Wawrzyniec, dzieląc się refleksją, że nie wystarczy rozpamiętywać przeszłości. Trzeba wyciągnąć wnioski i działać z myślą o przyszłości.
Widząc na sali nowe osoby, opowiedział o działalności ruchu Regnum Chrisi (który stał za organizacją spotkania), a także o formacji oraz wydarzeniach mających miejsce w Domu Apostołów.
– Świadectwo pani Lidii było bardzo ciekawe, cieszymy się, że mogliśmy je poznać – mówią Paulina i Wojciech, którzy po raz pierwszy przyszli tego dnia do Domu Apostołów. O wydarzeniu dowiedzieli się z mediów społecznościowych. Pozostali później na dłuższą chwilę rozmowy w kawiarence. Zachęceni przez o. Wawrzyńca, rozważają udział w kursie Apokalipsa od Serca.
Dziękując wszystkim za obecność, mamy nadzieję, że gdy pani Lidia wróci do zdrowia, poznamy ją osobiście! Jej świadectwo można obejrzeć TUTAJ.
M.C.






