Gdy oddaje się sprawy domu św. Józefowi – nasze świadectwo

Jeśli jesteś dziś w drodze: próbujesz kupić, sprzedać albo znaleźć dom, pewnie znasz to uczucie napięcia. Dokumenty, pieniądze, decyzje. I modlitwę, która brzmi bardziej jak westchnienie niż gotowa formuła: Boże, pomóż…
My też byliśmy dokładnie w takim miejscu. I właśnie wtedy zwróciliśmy się do św. Józefa – opiekuna rodzin i patrona ludzi, którzy troszczą się o dom. Nie prosiliśmy o szybkie rozwiązanie. Prosiliśmy raczej o światło i prowadzenie.
Nasza historia zaczęła się nie tam, gdzie planowaliśmy. Przez zupełny zbieg okoliczności odkryliśmy, że jako Regnum Christi posiadamy niewielką działkę w Gdańsku – dar sprzed lat, o którym nikt już nie pamiętał.
Jej sprzedaż mogła pomóc nam znaleźć większą przestrzeń dla rozwijającej się wspólnoty w Krakowie. Droga do tego była jednak długa: pojawiły się niejasności prawne, konieczna była decyzja sądu, a cała sprawa trwała miesiącami. Pomoc przyszła ostatecznie przez bardzo zwyczajne wydarzenia – rozmowy, życzliwość ludzi i kontakt, który pojawił się przy okazji spotkania ze znajomą prawniczką.
Kiedy sprawa działki zaczęła się rozwiązywać, rozpoczęliśmy poszukiwania nowego miejsca w Krakowie. Sprawdziliśmy wiele lokali. Żaden nie wydawał się odpowiedni – albo były za małe, albo zupełnie poza naszym zasięgiem finansowym.
Aż w marcu 2020 r. trafiliśmy na przestrzeń przy Placu Kossaka. Parter, ogródek, duża, otwarta powierzchnia – dokładnie to, czego potrzebowaliśmy dla spotkań, sal formacji, kaplicy i małej kuchnio-kawiarenki. Cena jednak była wyższa, niż mogliśmy sobie pozwolić. Na koncie nie mieliśmy jeszcze żadnych środków, choćby ze sprzedaży naszych dotychczasowej nieruchomości.
Było jednak kilka znaków, które skłaniały nas, by nie rezygnować od razu. Właściciel budynku, po rozmowie o naszej działalności i misji, zgodził się zarezerwować dla nas lokal, mimo aktualnego braku pieniędzy. Powiedział po prostu: „Zbierajcie środki”.
Rozpoczęliśmy modlitwę nowenną do św. Józefa. W tym samym czasie wybuchła pandemia i ogłoszono lockdown. Lokal był pierwotnie przeznaczony na restaurację, dlatego w tamtym okresie przestał być atrakcyjny dla innych kupujących. Przez wiele miesięcy nikt inny się nim nie zainteresował, a my mieliśmy czas, by szukać środków i domykać formalności. Między innymi zaciągnęliśmy wówczas pożyczkę, którą wciąż spłacamy.
18 lutego 2021 roku podpisaliśmy umowę i zakupiliśmy wymarzone miejsce, w którym miał powstać Dom Apostołów. Po dziewięciu miesiącach prac adaptacyjnych – mniej więcej tyle, ile trwa dojrzewanie nowego życia – otworzyliśmy Dom Apostołów. Stał się miejscem modlitwy, formacji i spotkań dla dzieci, młodzieży, rodzin i dorosłych.
Patrząc z perspektywy czasu, widzimy, że Pan Bóg prowadził nas drogą bardzo konkretnych, zwyczajnych spraw, ludzi, decyzji i cierpliwości. Dlatego wierzymy, że warto powierzać ważne intencje wstawiennictwu św. Józefa, który dobrze zna realia pracy, odpowiedzialności i troski o dom.
Jeśli chcesz, aby to miejsce mogło nadal służyć młodym, rodzinom i wspólnotom, możesz wesprzeć Dom Apostołów i stać się częścią tej historii:
Regularnie modlimy się za wszystkich naszych Darczyńców ❤️
