Być dla ludzi, dawać im siebie – z tego czerpię ogromną satysfakcję i poczucie spełnienia

29.04.2025

 – Z tych misji wynoszę wiele wspaniałych relacji, pokój ducha, spełnienie, satysfakcję z tego, ile w to włożyłem siebie, i przede wszystkim miłość Bożą  – dzieli się w swoim świadectwie Bartosz Dębosz, uczestnik tegorocznych misji na Litwie. Zachęcamy do lektury!

Alleluja! Chrystus żyje!

Chciałbym podzielić się tym, jak głęboko przeżyłem Wielki Tydzień i święta Wielkiej Nocy w 2025 roku. Ale zacznijmy od początku…

W sobotę poprzedzającą Niedzielę Palmową, wraz z Regnum Christi Młodzi, pojechałem na Litwę jako misjonarz. Moim celem misyjnym było niesienie pomocy innym. Być dla ludzi, dawać im siebie – z tego czerpię ogromną satysfakcję i poczucie spełnienia. Chciałem także spróbować czegoś nowego, ponieważ misje na Litwie miały inny charakter niż te w Albanii, w których brałem udział w 2023 r. Potrzebowałem też zwyczajnie wyrwać się z codzienności.

Wspólnota uśmiechniętych, młodych misjonarzy w kaplicy na zakończenie Mszy św., a na chwilę przed rozpoczęciem misji.

Msza św. z posłaniem misjonarzy w sobotę 12 kwietnia 2025 r. w Domu Apostołów.

Podczas Wielkiego Tygodnia spędzonego we wsi Butrymańce na Litwie poczułem, że moje życie zaczyna się zmieniać. Przed wyjazdem przechodziłem poważny kryzys wiary – relację z Bogiem stale odkładałem „na później”, obiecując sobie, że zacznę od następnego tygodnia. To doprowadziło mnie do emocjonalnego wybuchu w przeddzień wyjazdu na misje.

Jednak będąc tam, uczestnicząc w liturgii Wielkiego Czwartku i Wielkiego Piątku, doświadczając bliskości Boga oraz głębokich relacji ze współmisjonarzami, poczułem prawdziwy pokój. Ten czas był dla mnie bardzo intensywny emocjonalnie również dlatego, że odwiedzaliśmy mieszkańców i słuchaliśmy ich historii – trudnych, poruszających, ale i pięknych. Nie chcę przytaczać ich tutaj, ale mogę powiedzieć jedno: z tych misji wynoszę wiele wspaniałych relacji, pokój ducha, spełnienie, satysfakcję z tego, ile w to włożyłem siebie, i przede wszystkim miłość Bożą.

Czworo misjonarzy, w tym Bartosz, z dzieckiem - mieszkanką wsi.

Odwiedziny w domach mieszkańców wioski Butrymańce, Litwa. (Bartosz drugi od prawej.)

To wszystko uświadomiło mi, jak ważna jest codzienna modlitwa i walka z przeciwnościami. Bo choć życie nigdy nie jest proste, to idąc przez nie ramię w ramię z Panem, staje się o wiele szczęśliwsze. Nauczyłem się bardziej doceniać relacje i małe rzeczy. 

Pomogło mi to także wyrwać się z własnego egoizmu. Zrozumiałem, że nie wszystko mi się należy – co jasno pokazały mi świadectwa wiary mieszkańców okolicznych wsi, których miałem okazję poznać.

Dziękuję Ci, Panie, za tych wszystkich ludzi, których spotkałem. Za innych misjonarzy, za ojców legionistów Chrystusa i za to, że pozwoliłeś mi przeżyć ten czas w pokoju oraz w Twojej Miłości.

Bartosz Dębosz

Inne wpisy

Dziękujemy za Twoje 1,5% podatku dla Domu Apostołów

Dziękujemy za Twoje 1,5% podatku dla Domu Apostołów

„Jestem tu dzięki 1,5% podatku” – naklejki z takim napisem pojawiły się na różnych sprzętach w Domu Apostołów, m.in. na fotelach, szafkach czy rzutniku. Każdy odwiedzający nasze centrum formacji wie, że zakup tych rzeczy umożliwili nasi wspaniali Darczyńcy, Pomocnicy Apostołów.

czytaj więcej...
Radość dzielenia się wiarą. Świadectwo Julii z misji

Radość dzielenia się wiarą. Świadectwo Julii z misji

– Wiara działa inaczej niż matematyka: gdy dzielisz się wiarą, to jej nie tracisz, a mnożysz. To jest dla mnie meritum misji – mówi 18-letnia Julia Stanek tuż po powrocie z Litwy. Za nią oraz za innymi młodymi misjonarzami – wiele spotkań z mieszkańcami oraz osobistych odkryć na temat wiary.

czytaj więcej...
Share This